Każdego roku w Polsce nagłe zatrzymanie krążenia zabiera życie około 40 tysięcy osób. To średnio 110 osób na dobę – mniej więcej tyle, ile zmieściłoby się na jednym miejskim placu. Właśnie ta liczba stała się punktem wyjścia do szkolenia, które odbyło się w Kamieńcu Ząbkowickim.
Nie tylko posiłki – także ratowanie życia
Przedsięwzięcie „Ciepły posiłek w kryzysie” ma na celu stworzenie grupy mieszkańców, którzy w sytuacji zagrożenia potrafią wspólnie zorganizować przygotowanie i wydawanie posiłków potrzebującym. Kluczowe jest podzielenie zadań, zadbanie o bezpieczeństwo oraz skuteczne wsparcie w miejscach, gdzie jest ono najbardziej potrzebne.
Jednym z filarów tego przygotowania jest umiejętność udzielania pierwszej pomocy. Uczestnicy ćwiczyli resuscytację krążeniowo-oddechową oraz obsługę automatycznego defibrylatora zewnętrznego (AED). Zajęcia prowadzono w małych grupach, dzięki czemu każdy mógł samodzielnie przećwiczyć procedurę, zadać pytania i powtórzyć czynności.
„Gotowość nie jest stanem wyjątkowym. Jest częścią codzienności” – podkreślają organizatorzy.
Statystyki, które zmuszają do refleksji
Nagłe zatrzymanie krążenia to jedna z najczęstszych przyczyn zgonów w Polsce i Europie. Według danych Europejskiej Rady Resuscytacji, co roku w Europie dochodzi do około 350 tysięcy pozaszpitalnych zatrzymań krążenia. Wczesne rozpoczęcie RKO i użycie AED w ciągu pierwszych minut może nawet trzykrotnie zwiększyć szanse na przeżycie. Niestety, w Polsce wskaźniki podejmowania resuscytacji przez świadków są wciąż niższe niż w krajach skandynawskich czy Holandii.
Inicjatywa wpisuje się w szerszy nurt budowania odporności społecznej – nie tylko w obliczu kryzysów humanitarnych, ale także codziennych zagrożeń zdrowotnych. Projekt „Ciepły posiłek w kryzysie” realizowany jest w ramach Dolnośląskiego Funduszu Odporności 2026 i finansowany przez Narodowy Instytut Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego ze środków Rządowego Programu Wsparcia Organizacji Pozarządowych „Moc Małych Społeczności”.
W działania zaangażowane są Fundacja Umbrella, Stowarzyszenie Tratwa oraz Sylwester Kowal. Jak podkreślają organizatorzy, celem jest nie tylko nauka techniczna, ale też budowanie sieci ludzi, którzy w razie potrzeby potrafią działać razem – bo w sytuacji kryzysowej liczy się każda para rąk.
Źródło: KGW Kamieniec Ząbkowicki
Fot. facebook.com

